Aktualności

Bzzzt!

   Autor: AACK


Tyle miesięcy oczekiwań, tyle tygodni przygotowań, tyle odliczań... Aż w końcu stało się. Nastał dzień, w którym zarówno dla białostoczan, jak i dla nas - kielczan - liczyły się tylko żółto-czerwone derby. "Pszczółki" zapowiadały, że jadą po Koronę. A my? My postanowiliśmy zrobić po prostu swoje.


I tak, na niespełna pół godziny przed meczem większość stadionu była już "żółto-czerwona". Na 15 minut przed rozpoczęciem spotkania na naszym młynie rozpoczyna się rozkładanie oprawy przygotowanej przez UK '04. W klatce natomiast na tę chwilę, jeszcze siedzą, ale niesamowicie ściśnięci sympatycy "Jagi". Wykorzystali oni maksymalną pulę biletów jaka obowiązuje na sektor gości przy ul. Ściegiennego. Nie było to jednak dla nikogo zaskoczeniem, bo na ten mecz fani z "Białego" ogłosili wyjątkową mobilizację. Trzeba im jednak oddać, że ok. 800 osób ubranych niemal od stóp do głów na żółto-czerwono robi wrażenie.


Wróćmy jednak do tego, co działo się na stadionie, bo już na chwilę przed pierwszym gwizdkiem rozpoczyna się prezentacja naszej oprawy. Widnieli na niej przedstawiciele ultrasów z innych polskich ekip, którzy z szacunkiem, a zarazem podziwem wpatrywali się w znajdującego się pośrodku ultrasa z Kielc, trzymającego w rękach czteroramienną koronę. Całość dopełniał transparent u góry młyna - "Jest jedna królowa na polskiej scenie". Wszystko, jak zresztą przystało na Ultrasów '04 wykonane bez zarzutu. A efekt? Oceńcie sami. Tymczasem jeszcze w pierwszej połowie daje znać o sobie grupa Ultrasów Jagiellonii. Prezentują oni sektorówkę z postacią sympatyka "Jagi" zdającą się wymachiwać flagą w barwach klubu. Na barierce zawieszony zostaje natomiast transparent z hasłem - "Pod jednym sztandarem ku victorii!".


Jeśli chodzi o doping, było dobrze. Po złożeniu oprawy ruszamy "z koksem" i praktycznie do końca pierwszej połowy nie dajemy pośpiewać "Jadze". Praktycznie, bo na około 10 minut przed końcem pierwszej części meczu dociera do nas smutna wiadomość. Na stadionie umiera jeden z kibiców Korony. Z naszej strony zapada decyzja o nie dopingowaniu do przerwy. W taki sposób chcieliśmy oddać hołd zmarłej osobie. Kibice gości również przyłączają się do uczczenia tej tragedii ciszą.


W drugiej połowie pomiędzy klatką a młynem na nowo rozpoczyna się "żółto-czerwona" batalia na doping. Kto był głośniejszy? Tak naprawdę ciężko stwierdzić, zwłaszcza, kiedy naprzeciwko siebie stają prezentujący dobry, wyrównany poziom kibice. Tak było też i wczoraj. My nie słyszeliśmy Jagi, a oni ponoć nas. W każdym bądź razie, w porównaniu do ekip, które już zapełniały u nas całą klatkę, "Jaga" naszym okiem nie wypadła najlepiej. Efekt zmęczenia podróżą? Pewnie po części tak, każdy kto był w Białymstoku na naszej "inwazji", pewnie zgodzi się z tą tezą.


I gdy wydawało się, że wszystko w tym meczu zostało pokazane, udowodnione etc... W 90 min. na młynie rozlega się... "bzzzyczenie". W pewnym momencie "uderza" łapka na... jak się okazało "Pszczółki", po czym zapada cisza. Na barierce pojawia się transparent - "Koniec imprezy! Dziękuję dobranoc", a pod młynem wspomniana już "zbita Pszczółka". Trzeba komentować? :)


Takim oto sposobem zakończyły się kolejne "żółto-czerwone" derby. Korona zwycięża, my w radosnych nastrojach wracamy do domów, a Jaga wtenczas urządza sobie ognisko z własnej oprawy :) To tyle, do następnego!


Aha, zapomniałbym na śmierć! Żółto-czerwona jest tylko nasza Korona! Dziękuję, dobranoc.



Data:2010-02-28 09:30:20 Dodaj Komentarz

Komentarze:


ma ktoś zdjęcie z ogniska??;d
Autor: 1973 Data:2010-02-28 12:10:45

Wie ktos czy zostaly jakies szale jeszcze ?? Pozdro:D KONIEC IMPREZY!!! DZIEKUJE DOBRANOC:D
Autor: ERIX Data:2010-02-28 12:26:48

Można by jeszcze wspomnieć że po meczu była krótka zimowa zabawa z "rangersami", niestety się nie chcieli bawić i trochę pałkami postraszyli.
Autor: SppS_ck Data:2010-02-28 13:45:22

no wlasnie jak wracalem to szedlem obok klatki i cos palili, myslalem ze naszym cos skroili a tu taki polew ze sami siebie pala xD
Autor: Cinelli Data:2010-02-28 17:31:15

Czy na przyszłość nie można startować z oprawą po przyśpiewce Grechuty. Jak puścili z głośników "Tyle było dni" to połowa zamiast dalej jechać z "Kielce.." to śpiewała za głośnikiem i wyszło troche lipnie..taka moja sugestia
Autor: lord luk Data:2010-03-01 09:38:27

Pewnie i można. Tylko nauczeni doświadczeniem Ultrasi, oprawy z rozmachem zaczynają jeszcze przed gwizdkiem. Po co? A no po to, żeby potem nie było, że ten nie podniesie, tamtemu zasłania, tu padnie gol, a cała oprawa nagle pójdzie w dół...
Autor: AACK Data:2010-03-01 12:41:16

Jeszcze jedno..zawsze stoję w sektorze D1G przy młynie i dre morde jak moge, ale jak zwykle trafiają się kolesie co to tylko do klaskania są chętni...może przydałby się powrót do pompek hehe?
Autor: lord luk Data:2010-03-01 13:04:52

Ja bylem z narzeczona i niestety nie bylem na mlynie. :-( Siedzialem na srodku, no i z przykroscia musze stwierdzic ze momentami Jaga byla lepsza w dopingu. Mam tez prosbe ze trzeba by jakos zorganizowac zeby wiedziec co oni spiewaja. Bo czesto byly bluzgi Jagi pod nasz adres a z nadszej strony zero odzewu. Ja rozumiem ze to nie zawsze slychac jak my spiewamy. Ale trzeba by moze cos wymyslic. Pozdrawiam. Do zobaczenia na Polonii Bytom.
Autor: mariuszkaleta Data:2010-03-01 16:59:05

masz racje.... mozna by takie cos zorganizowac....np: jakiegos informatora po drugiej stronie młyna ...
Autor: sloma Data:2010-03-01 17:44:14

Jage było słychać przez ostatnie 15 min pierwszej połowy..ale końcowy pocisk coś pięknego :)
Autor: dyleczny'73 Data:2010-03-01 21:15:17


Redakcja serwisu MKS-Korona-Kielce.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
Za komentarze odpowiadają ich autorzy. Masz prawo komentować, wyrażać swoją opinię
oraz dyskutować i nie zgadzać się z czyjąś opinią.
Nie masz natomiast prawa używać wulgaryzmów oraz obrażać innych osób.

Wszelkie znaki handlowe i prawa autorskie należą do ich właścicieli.
Czas generowania strony: 0.07525 sekund (zapytań SQL: 18).
Strona istnieje 932 dni, odwiedziło ją 9371602 osób.
Szablon stworzony przez: Sushi.